BALSAM DO MASAŻU Z OLEJEM Z PESTEK MALIN

Kolejna kostka do ciała trochę twardsza od poprzedniej, żeby nie topiła się od razu w dłoniach. Również nawilżająca, pozostawia skórę otuloną miękkością.

SKŁADNIKI

  • masło mango – 29,5 gram,

  • masło cupuacu – 25 gramy,

  • wosk candelilla – 8 gram,

  • masło kakaowe – 2 gramy,

  • wosk jojoba (płatki) – 4 gram,

  • olej z nasion chia – 4 gramy,

  • olej z pestek malin – 15 gram,

  • olej avocado – 12 gram

  • witamina E – 0,5 grama

  • olejek eteryczny – wg upodobania (wystarczy kilka ok 3-4 kropel )

WYKONANIE

Masło mango, cupuacu, kakaowe, wosk candelilla i jojoba umieścić w garnuszku. Postawić na kuchence i podgrzewać na najmniejszym płomieniu (jeśli kuchenka gazowa jak u mnie). Mieszamy łyżką, jak tylko mam wszystko rozpuszczone zabieramy naczynie z kuchenki. Lekko studzimy do momentu gdy płyn zaczyna robić się mętny. Dodajemy olej z nasion chia, olej z pestek malin, olej avocado, witaminę E i olejek eteryczny. Mieszamy i wylewamy do małych foremek silikonowych np. po muffinkach. Pozwalamy naszej masie związać kilka godzin. Wyciągamy z foremek i używamy.

KILKA SŁÓW O WYBRANYCH SUROWCACH, CZYLI JAK MOŻNA JE JESZCZE UŻYĆ

1. Masło cupuacu

To świetny emolient o działaniu natłuszczającym. Zawiera naturalne antyutleniacze zatem walczy z grasującymi wolnymi rodnikami tlenowymi. Walczy ze stresem oksydacyjnym”. Zawiera roślinne fitosterole biozgodne ze skórą człowieka, łatwo wchłaniane i tolerowane przez skórę. Można używać go jako samodzielny kosmetyk na skórę „pod oczy”. Jest dostarczycielem sporej ilości witaminy C i A, które to każda skóra kocha, a ta trochę starsza/dojrzalsza nie wyobraża sobie codziennej porcji pielęgnacji.

2. Olej z pestek malin

Najbardziej uniwersalny olejek jeśli chodzi o rodzaj skóry, sprawdzi się na każdej. Nieocenione owoce w kuchni o słodkim smaku, uwielbiane przez dzieci te małe i te duże ;). A sok z malin to przyjaciel zimowej herbatki.

W moim balsamie to bomba rewitalizująca skórę. Jest to jeden z droższych olejków na rynku, ale warto go używać nie tylko do skóry twarzy. Bo czy tylko twarz wymaga odrobiny luksusu? 😉 Olejek wyrównuje koloryt skór, wygładza i spłyca bruzdy i zmarszczki, reguluje nadmiar sebum i pomaga w walce z trądzikiem.

Każde wymienione masło i olej można używać samodzielnie. Połączone w całość w moim balsamie dają fajną konsystencję i miłą aplikację. Skórę pozostawiają aksamitną, z uczuciem delikatnej okluzji. Dla mnie to idealne.

Wylewam zwykle balsamy do małej foremki silikonowej, lub do opakowania po innym kosmetyku. Taki w opakowaniu mogę zabrać ze sobą do pracy i nawilżać skórę dłoni lub ust.